środa, 14 listopada 2012

Literatura chińska początki  tradycyjnej medycyny chińskiej  ( TCM) i akupunktury  opisuje w postaci utworu  literacko dydaktycznego  przedstawiającego rozmowy ..,,Żółtego cesarza,, ze swoim nadwornym lekarzem.

Postanowiłem więc i ja włańnie w analogicznej formie literacko -dydaktycznej przedstawić zagadnienia profilaktyki zdrowotnej , dbania o urodę oraz o przedłużanie młodości poprzez zdrowy sposób odżywiania się oraz ruch.  

,,MASAŻ ŻÓŁTEJ CESARZOWEJ Z PRZED 4500 LAT,,

ROZDZIAŁ PIERWSZY:
ROZMOWA  ŻÓŁTEJ CESARZOWEJ Z NADWORNYM LEKARZEM I APUKUNKTURZYSTĄ
CZYLI O TYM JAK MISTRZ WU FEY PRZEKONAŁ CESARZOWĄ CHIN DO CELOWSCI SFINASOWANIA PRZEZ CESARZOWA PODJĘCIA SIĘ PRZEZ NIEGO CONAJMNIEJ 50 LETNICH A NASTĘPNIE DORZYWOTNIO KONTYNUOWANYCH PRZEZ NIEGO  SZEROKO ZAKROJONYCH BADAN TEORETYCZNYCH NAD KSIAGAMI AYURWEDYJSKIMI ORAZ TYBTAŃSKIMI ORAZ NAD TECHNIKAMI MASAZU, ,,ĆWIĆZĘŃ 5 ZWIERZAT,, I DIETY 5 PRZEMIAN,, ORAZ ZIÓŁ CHIŃSKICH I  ZABIEGÓW FIZJOTERAPEUTYCZNYCH CELEM MAKSYMALNIE MOŻLIWEGO PRZEDLUCZANIA ZYCIA DO MINIMUM PONAD 130 LAT - OCZYWIŚCIE DLA DOBRA DYNASTII CESARZY)

WU FEY NADWORNY LEKARZ:
Wasza Wysokość niech raczy się zastanowić czy kopie się studnię dopiero gdy płonie dom i pilnie  trzeba wydobyć wodę do jej gaszenia? Oczywiście, że w życiu  nikt tak nie robi, tylko zawczasu kopie sie stawy buduje się zbiorniki dla gaszenia pożaru.
 ŻÓŁTA CESARZOWA:
Wu Fey, mój nadworny lekarzu, co chcesz przez to powiedzieć i w jakim kierunku mierzasz?

WU FEY NADWORNY LEKARZ:
Wasza Wysokość niech raczy się zastanowić jak późno cesarzami zostawali jej przodkowie  i jak mało zostawało im życia by wcielić w życie swoje dalekosiężne i wcześniej podjęte  plany, na których realizacje musieli tak długo czekać aż zasiedli w wieku niemal starczym już na tronie.




Powszechny jest mit, mówiący o tym, że strzelanie palcami prowadzić może do artretyzmu w wieku starczym. Pochodzący z Kalifornii doktor Donald L. Unger postanowił mit ten sprawdzić – w najlepszym naukowym stylu XIX wieku – sam na sobie. Przez 50 lat strzelał codziennie palcami – w imię nauki.
Do badań skłoniło Ungera to, że wszyscy mu powtarzali o groźbach płynących ze strzelania palcami podczas gdy medycyna zupełnie to ignorowała – nie mógł znaleźć żadnych rzetelnych badań na ten temat.
Przez 50 lat, przynajmniej dwa razy dziennie strzelał on palcami tylko jednej – lewej dłoni (prawa służyła za „grupę kontrolną”). Obliczył on, że w tym czasie musiał strzelać palcami przynajmniej 36 tysięcy razy. W końcu, w 1998 roku doszedł do wniosku, że można badania uznać za zakończone i opublikował ich wyniki w magazynie Arthritis & Rheumatism.
Odpowiedź jaką udało mu się uzyskać brzmi – strzelanie palcami nie prowadzi do artretyzmu ani żadnych zmian zwyrodnieniowych. Jego lewa dłoń po 50 latach strzelania palcami wyglądała i działała dosłownie tak samo jak prawa..
Za swój trud Unger został w 2009 roku doceniony przez satyryczno-naukowy Annals of Improbable Research, który co roku przyznaje słynne nagrody Ig Nobel.